Diamentowe gody w Domu Dziennego Pobytu przy ul. Narutowicza

80-letnia Zofia (zwana częściej od drugiego imienia Krysią) oraz o trzy lata starszy Andrzej Sypniewscy mieszkający na Żubardziu świętowali dzisiaj, na dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia , 60. rocznicę ślubu (diamentowe gody). Para korzysta na co dzień (od ośmiu lat) z Domu Dziennego Pobytu przy ul. Narutowicza 37 funkcjonującego w ramach Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi. W placówce nie obyło się więc bez życzeń, gratulacji oraz drobnych upominków.

 -  fot. UMŁ

Pani Krysia pochodzi z Rawy Mazowieckiej, Pan Andrzej – z Kazimierza Biskupiego pod Koninem. Oboje przyjechali do Łodzi wraz ze swoimi rodzicami – jeszcze jako dzieci – po zakończeniu II wojny światowej. Poznali się na prywatce u wspólnej koleżanki.

- Krysia od razu zwróciła moją uwagę – wspomina pan Andrzej. – Koło zgrabnej i szczupłej blondynki nie można była przejść obojętnie.

- Andrzej zaprosił mnie na lody do najlepszej wówczas lodziarni w całej Łodzi, do lodziarni u Gronowskiej przy ul. Piotrkowskiej – mówi pani Zosia. – Lody lubiłam, kawaler wpadł mi w oko, więc się zgodziłam.

I tak chodzili ze sobą prawie dwa lata. W międzyczasie, zapobiegliwi rodzice pani Krysi wpisali Ją na listę oczekujących na nowe mieszkanie w mieście. Kiedy ruszyła budowa bloków na Żubardziu i zaczęto przydzielać lokale, para postanowiła się pobrać (wielkość mieszkania była wówczas uzależniona od liczby mieszkających w nim osób, a pod uwagę brano wyłącznie formalne związki). Ślub odbył się najpierw w Urzędzie Stanu Cywilnego na Bałutach. Niecałe pięć miesięcy później (w maju 1962 r.) małżeńską przysięgę powtórzyli także przed ołtarzem w kościele pw. Opatrzności Bożej przy ul. Kolińskiego. Początkowo zamieszkali wraz z rodzicami pani Krysi i wspólnie doglądali, jak ich blok pnie się do góry. Wprowadzili się do niego pół roku po ślubie i w tym sam lokum mieszkają do dzisiaj.

Pytani o receptę na długie, wspólne życie odpowiadają:

- Mieszkanie razem na swoim, a nie wspólnie z rodzicami czy teściami jest bardzo ważne, bo takiemu młodemu małżeństwu łatwiej się wtedy wzajemnie komunikować – twierdzi pani Krysia. – My mieliśmy to szczęście. Trzeba być poza tym wobec siebie wyrozumiałym i pomocnym. Ciche dni także u nas bywały, ale nie trwały zbyt długo, bo mąż zazwyczaj szybko przepraszał.

- Ściany w mieszkaniu, jak to w bloku, mamy cienkie – dodaje pan Andrzej. – Na parterze wszystko słychać, co dzieje się u nas na czwartym piętrze. Nie kłóciliśmy się więc, bo po co sąsiedzi mieliby tego słuchać. Ale od czasu do czasu, warto było się nieco posprzeczać, by było ciekawiej i by była okazja do przeprosin.

Oboje zgodnie twierdzą, że ważne są także w życie wspólne cele i marzenia, a także równowaga między obowiązkami i praca a odpoczynkiem i przyjemnościami. Zawodowo pracowali w zupełnie innych branżach: Ona – technik budowlany - - uczestniczyła m.in. w budowie wiaduktu łączącego ul. Aleksandrowską z ul. Limanowskiego, sieci wodociągowo-kanalizacyjnych oraz ciepłowniczych na Teofilowie, jak również bloków na Julianowie. On – technik elektryk – sporą część życia przepracował w Zakładach Przemysłu Odzieżowego „Emfor” u zbiegu ul. Sterlinga i ul. Jaracza. Oboje uwielbiają podróże, zawsze starali się więc znaleźć czas, by wspólnie wyjechać na wczasy, na których byli już razem do dzisiaj czterdzieści razy. Zaczęło się od wyjazdu na żaglówki na Mazury i od wypadu do Międzygórza w Sudetach, a w międzyczasie odwiedzili także m.in. Bułgarię, Grecję, Hiszpanię, Ukrainę i Włochy.

Obecnie pan Andrzej uwielbia spędzać czas na rozwiązywaniu krzyżówek i przed komputerem. Pani Krysia woli oglądać seriale i czytać książki podróżnicze.

- Nie lubimy się nudzić – mówią zgodnie oboje.- Kiedy więc po śmierci mojej mamy zaczęliśmy mieć więcej czasu, postanowiliśmy go jakoś dobrze wykorzystać. Wtedy pojawił się pomysł, by korzystać z Domu Dziennego Pobytu. Tutaj możemy spotkać się z innymi rówieśnikami, porozmawiać, pograć w karty lub w gry planszowe, a od czasu do czasu także posłuchać jakiejś ciekawej prelekcji czy też obejrzeć fajny występ. Poza rozrywką mamy także wygodę z przygotowywanymi tutaj posiłkami.

- Pary korzystające z naszych Domów Dziennego Pobytu należą raczej do rzadkości - mówi Elżbieta Jaszczak, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi ds. pomocy środowiskowej. – Zdecydowanie częściej są to samotni seniorzy szukający zarówno kontaktu z innymi seniorami, jak i różnych aktywności.

Państwo Sypniewscy mają dwóch synów oraz czworo wnucząt, w tym 26-letnią wnuczkę Izę i 10-letnią wnuczkę Olę oraz 29-letniego wnuczka Damiana i 11-letniego wnuczka Wiktora. Mówią, że teraz czekają na prawnuki.

Pani Zosi oraz Panu Andrzejowi, z okazji diamentowych godów, składamy najserdeczniejsze gratulacje oraz życzymy kolejnych wspólnych lat w miłości małżeńskiej, dobrym zdrowiu i pomyślności, a także odwiedzenia kolejnych, fantastycznych miejsc podczas wspólnych podróży.

 

*****

Z Domu Dziennego Pobytu przy ul. Narutowicza 37 korzysta obecnie 75 osób – 50 kobiet oraz 25 mężczyzn. Najstarszym seniorem korzystającym z placówki jest obecnie 91-letni pan Wacław, a najmłodszymi seniorami są: 61-letnia pani Gabriela i Jej rówieśnik – pan Jan.

W Łodzi funkcjonuje obecnie 19 Domów Dziennego Pobytu przeznaczonych dla seniorów (17 publicznych i 2 niepubliczne).

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Łodzi prowadzi na terenie miasta 17 Domów Dziennego Pobytu dla seniorów, które dysponują łącznie obecnie 780 miejscami. Dodatkowo łódzki MOPS prowadzi jeszcze dwa Domy Dziennego Pobytu dla osób z niepełnosprawnościami, w których jest w sumie 100 miejsc.

Ponadto dwa Domy Dziennego Pobytu dla seniorów prowadzi – na zlecenie Miasta Łódź - Caritas Archidiecezji Łódzkiej. Jest w nich z kolei łącznie 95 miejsc.

W ubiegłym roku ze wszystkich łódzkich Domów Dziennego Pobytu skorzystało (w sposób rotacyjny) w sumie nieco ponad 1.000 osób.

Polecane aktualności

Dodatek węglowy oraz dodatek dla gospodarstw domowych – ważna informacja

Centrum Świadczeń Socjalnych w Łodzi informuje, że jeżeli otrzymałeś decyzję o odmowie dodatku... więcej

"Koty na Kocim Szlaku. Księży Młyn" - wiemy kto zaprojektuje i wykona rzeźby

BPiNM

Kot Konsumowy, Kolejowy czy Szkolny już niebawem zagoszczą na Księży Młynie. Rozstrzygnięto konkurs... więcej

Ruszył zegar odmierzający dni do pierwszego łódzkiego meczu FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Kobiet

Tomasz Walczak / BRP

Na ulicy Piotrkowskiej, na wysokości posesji z numerem 51 stanął nietypowy, elektroniczny zegar,... więcej

Schronisko w Łodzi -  fot. Schronisko w Łodzi

Schronisko w Łodzi. Psi behawiorysta pilnie poszukiwany! Są na to pieniądze z Budżetu Obywatelskiego

rut / ŁÓDŹ.PL

Łódzkie schronisko dla zwierząt poszukuje psiego behawiorysty do współpracy. Psi trener będzie... więcej

 -  Fot. Radosław Jóźwiak/UMŁ

Napowietrzny Eko Patrol. Nad Łodzią lata specjalny sprzęt do pomiaru składu powietrza i walki ze smogiem

Tomasz Walczak / BRP

Straż Miejska w Łodzi wykorzystuje kolejne narzędzie do walki ze smogiem. Dzięki głosom łodzian w... więcej